fbpx

Kim jestem

Pucułowata dziewczynka, która nie może nadążyć za rówieśnikami… Taką siebie pamiętam z dzieciństwa. Wrodzona tendencja do tycia sprawiła, że problem nadwagi dotyczył mnie od najmłodszych lat – tak naprawdę odkąd sięgam pamięcią.

Wraz z wiekiem nadprogramowe kilogramy ciążyły mi co raz bardziej – zarówno na ciele, jak i na duszy. Były przyczyną kompleksów, tym, co negatywnie wyróżniało mnie na tle rówieśników. Zdawałam sobie zdawałam sobie z tego sprawę, a koledzy i koleżanki nie dawali mi o tym zapomnieć i potrafili być wręcz okrutni… Sprawiało to, że co raz gorzej czułam się sama ze sobą oraz w towarzystwie innych ludzi. Wstydziłam się tego, jak wyglądam i a w głowie sama sobie dopowiadałam, co inni sądzą na mój temat. Czułam się źle w swoim ciele i bardzo samotna…

Przy wsparciu Rodziców zaczęłam podejmować próby redukcji wagi. Nie były jednak one skuteczne. Gdy podrosłam, zaczęłam działać na własną rękę. Po omacku chwytałam się różnych metod: modnych diet, katorżniczych ćwiczeń, suplementów. Nie ważne dla mnie było to, że sieją one spustoszenie w moim organizmie. Nienawidziłam swojej nadwagi i chciałam się jej pozbyć za wszelką cenę.

Obsesyjnie ważyłam się i czułam euforię, gdy widziałam spadek wagi. Niestety, za każdym razem nie było mi dane cieszyć się długo osiągniętymi rezultatami – tak szybko jak traciłam wagę, nadrabiałam ją z nawiązką. Efekt jo-jo był nieubłagany i pojawiała się za każdym razem.

Po kolejnej, nieudanej próbie schudnięcia byłam naprawdę załamana. Miałam poczucie, że nie mam szans na schudniecie, skoro żadna stosowana przeze mnie metoda nie działa. Zamiast się poddać postanowiłam działać – zupełnie inaczej, na własnych zasadach, wbrew znanym mi do tej pory metodom pozbycia się nadwagi.

 

Postanowiłam, że moje odchudzanie ma być:

  • zdrowe,
  • bezpieczne,
  • z szacunkiem do siebie,
  • skuteczne,
  • trwałe.

Do tego nie chcę:

  • chodzić głodna,
  • jeść niesmacznie lub monotonnie,
  • rezygnować ze wszystkich ulubionych składników,
  • liczyć kalorii,
  • trzymać się sztywnych jadłospisów,
  • gotować wyszukanych lub drogich potraw,
  • wykonywać trudnych ćwiczeń.

Tak powstał Program Przemian (który oczywiście jeszcze wtedy tak się nie nazywał. Ba, w ogóle nie miała nazwy) – holistyczna metoda odchudzania, która sięga do sedna problemu zamiast skupiać się na doraźnym łagodzeniu objawów. Dzięki niemu schudłam 40 kg w 10 miesięcy i od lat utrzymuję wagę.

Zamiast schować Program Przemian do szuflady i samolubnie cieszyć się osiągniętymi rezultatami postanowiłam podzielić się nim ze światem, a konkretnie z osobami, które tak jak ja kiedyś cierpią z powodu nadwagi, czy otyłości.

Dzielę się wiedzą, doświadczeniem, motywacją i wsparciem za pośrednictwem:

Facebook:

Instagram:

Opracowałam też szereg narzędzi, które pomagają w realizacji Programu Przemian są to:

Zupoteka jest kolejnym kanałem i formą przekazu, z której mam nadzieję korzystać będziesz pełnymi garściami. Dowiedz się, co tu znajdziesz.